Przepadło?...

submitted by

– Część leków panu przepadła – farmaceutka, niepokojąco podobna do mojej eskszwagierki, powiedziała to rzeczowym i zdystansowanym tonem.
Otóż Najjaśniejsza Rzeczpospolita wprowadziła kilka zasad, rządzących sprzedażą leków dla osób przewlekle chorych. Jedna z nich głosi, że przy recepcie na więcej niż miesiąc osoba pacjencka ma obowiązek wykupić co najmniej po jednym opakowaniu leku w ciągu miesiąca od jej wystawienia. Inaczej, z biegiem czasu, kolejne opakowania nieodwołalnie “przepadają”. Napocząwszy receptę, resztę można sobie dokupić w dowolnym terminie (w okresie jej ważności).

Farmaceutka - wyraźnie #TeamPaństwo - tłumaczyła mi, pokrętnie i nieco protekcjonalnie, logikę tego przepisu. Sprowadzało się to do tego, że jak ktoś nie ma kasy na wykupienie pierwszych opakowań, to niech nie idzie do lekarza, tylko poczeka, aż go będzie stać.

Dzięki temu, że od tygodni wlewam w siebie regularnie roztwór Delbeta (3% wodny roztwór chlorku magnezu - polecam!), byłem w stanie uprzejmie zakończyć dyskusję i bez awantury wyjść z apteki z uszczuplonym zestawem leków.

Niby nic nowego: państwo kieruje się logiką władzy, a farmaceutka - sama zmuszona poddać się tej władzy, a nadto egzekwować jej logikę - chroni się przed dysonansem poznawczym, wynajdując dla tejże logiki własne racjonalizacje.

W szerszej perspektywie przestało mnie to już poruszać jako anomalia - zresztą nigdy anomalią nie było. Ale do apteki przychodzi się w najbardziej dojmującej potrzebie. Zetknięcie się z wrogą twarzą państwa boli - przynajmniej mnie - szczególnie.

Pamiętam inne państwo, równie wrogie ludziom, jak każde z nich wsparte na barkach Bóstwa o rysach okrutnych. Ale wówczas większość z nas była tej wrogości świadoma, i na tym najniższym poziomie spiskowała przeciw niemu, pomagając sobie nawzajem.

Czy dzisiaj możemy liczyć na odrodzenie się owej zmowy powszechnej?
Oddolna i społeczna #OpiekaZdrowotna jest być może miejscem początku.

0
1

Log in to comment

Insert image